Mijanek pozuje...

ePub czas dodania: 2013:09:28 07:53 komentarzy 0
Mówiłem już, że każde z naszych tegorocznych źrebiąt wyróżnia się jedną, charakterystyczną cechą? Ostowarek prostolinijnością, Madeszir uporem, a Mijanek - inteligencją. Czego właśnie miałem dowód.

 

Zachęcony Państwa komentarzami z wczoraj, wyszedłem po porannym obrządku z aparatem przed chatkę (wziąwszy pierwej zimny prysznic, bo nie chciało mi się czekać, aż z kranu poleci ciepła woda i tracić chwili...). Niestety: podniosła się tak gęsta mgła na wschodzie, że nawet linii horyzontu nie było widać, nie mówiąc już o jakichś słonecznych "efektach specjalnych".
 
No to poczłapałem do koni. Jeden tylko Mijan zrozumiał o co chodzi i trochę popozował:
 
 
 
a nawet wymusił odrobinę kooperacji na siostrze:
 
 
i pokazał, jak koń może się zwinąć w kłębek:
 
 
Reszta w tym czasie monotonnie i bezmyślnie - skubała trawę:
 
 
 
 
Ponieważ "Koński Targ" odrzucił ostatecznie mój felieton antylegislacyjny w obecnej formie, to zapewne wkrótce go Państwu tutaj zaprezentuję. Natomiast sprawa się nie skończyła, jestem w kontakcie z panem Adamem z Bornego - Sulimowa, któremu dwóch gangsterów z tzw. "pogotowia dla zwierząt" ukradło parę koni, mam nadzieję że do listopadowego numeru "KT" przygotuję już nie felieton, a dobrze udokumentowany i zilustrowany zdjęciami reportaż.
 
Chwilowo nie mam czasu. W południe spodziewamy się kolejnych Miłych Gości - a tymczasem, trzeba koniecznie pojechać na zakupy. Byłem co prawda wczoraj w Radomiu, odebrałem z serwisu nasz zapasowy podgrzewacz do wody, nabyłem też zawór, który BYĆ MOŻE pozwoli naprawić naszą chińszczyznę toaletową (muszę tylko dokupić jeszcze jeden nypelek, którego w Praktikerze zabrakło - chyba już wspominałem, że moim zdaniem ta sieć się po prostu likwiduje, takie puchy na półkach..?). Ale zakupów innych nie zrobiłem. W pobliskim Realu... zepsuły się kasy!
licznik: 1557 + 1 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze
@Boska Wola 0|0
Mgły się snują... konie pozują, gospodarz pstryka, wino w baniakach bulgoce.
To jest boskie życie.
Tylko te Praktikery i Reale stanowią pewien dysonans.

Pozdrawiam
2013-09-28 08:00
Tak, obserwacje są jak najbardziej prawidłowe co do Praktikera 0|0
http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1028453.html
2013-09-28 10:15