@jazgdyni
Przyrost obfitości niszczy dotychczasową kulturę. Dokładnie tak, jak to Lem już pół wieku temu przewidział. Czy cokolwiek powstaje w zamian - za wcześnie oceniać. Ale jakoś mnie tam nie wygląda, żeby coś powstawało (choć są i entuzjaści postępu, owszem, wiem o tym - tacy, którzy i cyborgizacji się nie boją i w żadne "bomby megabitowe" nie wierzą i w ogóle, czekają na niewiadomą przyszłość z czołem jasnym i pogodnym...). Niszcząc kulturę, która stworzyła obfitość - nieuchronnie podcina się jednak także i owej obfitości podstawy...
Dawne, dobre czasy... (6 października 2013 19:45:36)
@jazgdyni
Starcza, starcza... a jak bym zebrał wszystko, co tu po rowach leży, to Paaaanie..!
@jazgdyni 2013-09-18 10:44
W świecie, w którym pomiędzy głównymi mocarstwami trwa wyścig w szmaceniu waluty zawód rentiera wydaje się nad wyraz ryzykownym..!
Niepróżnujące próżnowanie (18 września 2013 18:26:47)
@jazgdyni 2013-09-14 09:37
Po raz pierwszy na ślad "dziwnych" zjawisk w dwudziestoleciu międzywojennym natknąłem się, pisząc artykuł o dziejach stadniny koniny w Racocie. Otóż, aby tę stadninę założyć, zakupiono w początku lat 20-tych większość koni z likwidowanej, niemieckiej stadniny w Babenbergu.

I co? I aż do 1939 roku WŁĄCZNIE - ani jednego konia z Racotu nie przyjęto na stan Wojska Polskiego..!

Wniosek..? Ktoś musiał niezłą prowizję od tej bezsensownej transakcji zainkasować...